World Orchestra koncert; echa.
Scena jak wielofunkcyjna machina, oprócz swojej podstawowej funkcji dźwigania artystów również współgrała, trzepiąc, łomocząc i bulgocząc wodę jeziora. Terie Isungse i Robert Luty ożywili tę machinę.
Publiczność przybyła tak tłumnie, że energia tego wieczoru skoczyła do nieba. Galernicy 69 uwijali się w pocie czoła, bo nigdy tylu gości na raz nie widzieli. A goście pili, jedli i ucztowali duchowo. Mamy wielką nadzieję, zobaczyć ich u nas jeszcze kiedyś. ?
Fotorelacja Jarka Poliwko : GALERIA





















































